Iran.
Goli Kouhkan ma 25 lat, z czego przez 7 lat przebywała w celi śmierci. Miała 18 lat, kiedy została aresztowana za śmierć męża w 2018 r. i skazana na qisas - odwet w naturze - za udział w zabójstwie.
Została wydana za mąż za kuzyna w wieku 12 lat, zaszła w ciążę, gdy miała 13 lat i urodziła chłopca. Mąż znęcał się nad nią i nad dzieckiem. Kiedy raz udało jej się uciec do domu rodziców, jej ojciec powiedział jej: „Oddałem moją córkę w białej sukience, jedyny sposób, w jaki możesz wrócić [to owinięta w całun]”.
W dniu, w którym jej mąż został zabity, Kouhkan zobaczyła go bijącego ich 5-letniego syna. Wezwała kuzyna na pomoc. Kiedy przyszedł, doszło do bójki, która zakończyła się śmiercią jej męża. Kouhkan wezwała karetkę i powiedziała władzom, co się stało. Zarówno ona, jak i kuzyn zostali aresztowani. Podczas przesłuchania, bez obecności prawnika i pod presją, Kouhkan - analfabetka podpisała przyznanie się. Dopiero potem sąd przyznał jej prawnika z urzędu.
Zgodnie z irańskim prawem, rodzina ofiary może ułaskawić ją w zamian za "krwawe pieniądze" - odszkodowanie wypłacane w przypadku śmierci lub obrażeń ciała. Urzędnicy więzienni wynegocjowali umowę z rodziną ofiary: wyjdzie na wolność pod warunkiem, że zapłaci 10 miliardów tomanów (niemal 400 tysięcy złotych).
Jej syn ma 11 lat i był od jej aresztowania wychowywany przez dziadków ze strony ojca. Iran wykonuje najwięcej wyroków śmierci na kobietach na świecie. W 2024 r. zostało straconych co najmniej 31 kobiet, najwięcej od ponad 15 lat. W 2025 r. co najmniej 30 kobiet już zostało aresztowanych.
Sprawa Kouhkan pojawiła po sprawie Samiry Sabzian Fard, która w 2023 r. została skazana na śmierć przez sąd w Teheranie zgodnie z zasadą qisas w związku z zabiciem mężczyzny, którego została zmuszona poślubić, gdy miała 15 lat. Fatemeh Salbehi została aresztowana za morderstwo swojego znacznie starszego męża w 2008 r., w wieku 17 lat. W 2012 r. Zeinab Sekaanvand miała 17 lat, kiedy została aresztowana za zabicie swojego męża, którego poślubiła w wieku 15 lat. Podczas przesłuchania przyznała się do dźgnięcia nożem męża po tym, jak przez miesiące znęcał się nad nią fizycznie i psychicznie. We wszystkich tych przypadkach wyroki wykonano.
Po obniżeniu stawki do 8 miliardów tomanów, które udało się zebrać w wyniku zbiórki publicznej i po zapłaceniu "krwawych pieniędzy" rodzicom męża, ci odstąpili od wymierzenia kary śmierci synowej.